opcje
Wyższa Szkoła Logistyki / Aktualności / Nowe wyzwania WSL
drukuj

Nowe wyzwania WSL

2017-10-23 14:45

Rozmowa z profesorem dr hab. Henrykiem Sobolewskim, kanclerzem Wyższej Szkoły Logistyki w Poznaniu.

  • Należy Pan Profesor do ekskluzywnego teamu siatkarskiego „Młode Lwy”, który powstał ponad pół wieku temu i nadal trwa.

To prawda, w połowie lat sześćdziesiątych grupa asystentów i adiunktów Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu, wówczas zwanego jeszcze Wyższą Szkołą Ekonomiczną, zaczęła regularnie grać w siatkówkę i koszykówkę. Ostała się tylko siatkówka, jako sport mniej urazowy. Dołączyłem do tego grona w 1977 roku i gram do dzisiaj. Przy czym określenie „dołączyłem” nie jest precyzyjne, bo już wówczas niełatwo było się do tego grona dostać. Musiałem mieć wprowadzającego, który zaświadczył, że umiem grać w siatkówkę. Od 1977 roku, w każdy piątek o godzinie 18,00, gram z kolegami z Uniwersytetu Ekonomicznego. To jest jeden z tych „najświętszych” terminów w moim kalendarzu. Do „Młodych Lwów” należy niespełna dwadzieścia osób. Niedawno obchodziliśmy pięćdziesięciolecie istnienia naszego zespołu, który dzisiaj jest już prawdziwą instytucją. Mamy swoje logo, mamy marynarki i prezydenta, który organizuje rozgrywki. Dzisiaj do „Młodych Lwów” jeszcze trudniej się dostać niż w drugiej połowie lat siedemdziesiątych, bo trzeba mieć dwóch wprowadzających. Ale młodsze pokolenia przychodzą, więc o przyszłość klubu jestem spokojny. Sama nazwa pojawiła się na początku lat osiemdziesiątych.

  • Sport jest dla Pana Profesora ważny?

W życiu ważne jest, aby znaleźć sobie jakąś pozazawodową aktywność. Coś, co pozwala pozbyć się stresu, oderwać myśli od codzienności. Człowiek po prostu musi się, używając dzisiejszego języka, „zresetować”. Choć gramy w gronie kolegów związanych ze sobą zawodowo, to w piątkowe wieczory nie rozmawiamy o nauce, studentach, uczelni. Dyskutujemy o siatkówce, zagraniach, kontrowersyjnych sytuacjach na parkiecie. A emocje są naprawdę ogromne!

  • W swojej pracy naukowej zajmował się Pan Profesor prywatyzacją. Temat kontrowersyjny, który zwłaszcza w latach dziewięćdziesiątych budził w Polsce duże emocje.

To prawda. Wokół prywatyzacji narosło w Polsce dużo mitów. Chcę jednak powiedzieć, że ten proces, który obserwowałem bardzo uważnie, został przeprowadzony zgodnie z obowiązującym prawem. Oczywiście, zdarzały się pewne niedociągnięcia, być może nawet omijano prawo, ale proszę pamiętać, że skala tego zjawiska nie miała na świecie precedensu. Ustawa z 13 lipca 1990 roku, która pozwalała dokonać prywatyzacji państwowych przedsiębiorstw była jedną z pierwszych tego typu w Europie Środkowej. I była skuteczna! Już w 1997 roku większość zatrudnionych pracowała w sektorze prywatnym.

W 1996 roku parlament przyjął nową ustawę o reprywatyzacji i prywatyzacji przedsiębiorstw państwowych, która obowiązywała od 8 kwietnia 1997 roku. Ta ustawa, opierająca się na doświadczeniach z pierwszych siedmiu lat prywatyzacji, była lepsza. Jeden przykład. Firmy wyceniające przedsiębiorstwa przystępujące do prywatyzacji musiały startować w przetargach, a za ich pracę były wynagradzane przez Ministerstwo Skarbu Państwa. Pierwsza ustawa stanowiła, że firmie wyceniającej płaci zleceniodawca, co jednak było moralnie dwuznaczne. W latach dwutysięcznych prywatyzowano w Polsce już głównie przez giełdę, co było najlepszym, bo najbardziej transparentnym sposobem. 

  • W roku 1993 roku był jeszcze, nieco dziś zapomniany, Powszechny Program Prywatyzacji, który objął 512 przedsiębiorstw państwowych.

Minister Janusz Lewandowski, główny twórca Programu Powszechnej Prywatyzacji, oceniał go pozytywnie ze społecznego punktu widzenia, ale nie z ekonomicznego. Ten program uczył Polaków kapitalizmu i przychylam się do stanowiska, że z tego punktu widzenia był potrzebny.

  • Gdzie Polska byłaby dzisiaj, gdyby nie prywatyzacja?

Za Afryką. Gospodarka centralnie sterowana była całkowicie niewydolna. Przecież Polska pod koniec lat osiemdziesiątych praktycznie była bankrutem. Wystarczy porównać dzisiejszy wygląd polskich miast i wsi, zwłaszcza wsi, do tego z lat osiemdziesiątych. Przepaść.

  • Polskie firmy są dzisiaj w stanie konkurować z zachodnimi?

Oczywiście, robią to z sukcesem. Spójrzmy na branżę logistyczną. Może polskie firmy logistyczne są dzisiaj mniejsze od zachodnich, ale niejednokrotnie nowocześniejsze, bardziej prężne, bardziej głodne sukcesu. Potrzeba nam tylko trochę czasu.

  • Został Pan Profesor kanclerzem Wyższej Szkoły Logistyki. To dość dalekie od dotychczasowych Pańskich doświadczeń.

Przeciwnie. Już w latach osiemdziesiątych byłem doradcą dyrekcji i rad pracowniczych kilku przedsiębiorstw. Po roku 1989 zasiadałem w wielu Radach Nadzorczych, mam też duże doświadczenie jako dziekan Uniwersytetu Ekonomicznego w Poznaniu. Jestem rachunkowcem, analitykiem i finansistą, więc to doświadczenie będę mógł z powodzeniem wykorzystać w obecnej pracy. Gdy profesor dr hab. Andrzej Korzeniowski, rektor Wyższej Szkoły Logistyki, złożył mi propozycję objęcia stanowiska kanclerza, nie wahałem się zbyt długo.

  • Największe wyzwanie, które stoi przed Panem Profesorem?

Nasza Uczelnia powinna mieć własny budynek. To jest najistotniejszy cel, do którego będę dążył.

 

Rozmawiał Piotr Gajdziński


 Henryk Sobolewski, profesor nauk ekonomicznych. Od 1970 do września 2017 roku pracował na Uniwersytecie Ekonomicznym w Poznaniu, gdzie w latach 2005-2012 pełnił funkcję dziekana Wydziału Zarządzania. W latach 1982-1990 był doradcą dyrektorów pięciu przedsiębiorstw państwowych i doradcą trzech rad pracowniczych w przedsiębiorstwach państwowych. Od 1990 do 1994 roku był likwidatorem dwunastu przedsiębiorstw państwowych w celu prywatyzacji. Jest przewodniczącym lub członkiem kilku Rad Nadzorczych.

Henryk Sobolewski jest autorem 217 pozycji naukowych, 54 podręczników i skryptów, w tym sześciu samodzielnie, trzech monografii autorskich i współautorem 22 monografii oraz ośmiu rozdziałów w materiałach konferencyjnych.

 

Wróć

Do góry

e-Indeks to jedyny indeks jaki obowiązuje w WSL. Zaloguj się na swoje konto studenta, aby sprawdzić oceny, płatności za studia, czy komunikaty dziekanatu.

Internetowe forum WSL, to miejsce spotkań studentów. Jeśli rozpoczynasz studia w WSL, to właśnie tutaj znajdziesz nowych kolegów z tej samej grupy :-)